Zawoja – dzień 8. Ostatni.

I co? I koniec niestety. A było doprawdy przednio. Świetne miejsce, bardzo ładny ośrodek, dużo ‘naszych’, tańce, hulanki, swawole, wykłady, śniadania, kolacje, obiady. No było naprawdę fajnie. Czas jednak wracać do domu. Niebo płacze. Do następnego!

Dziękujemy.

A w ramach bisowania fotka z nami (prawie) wszystkimi.

my (prawie) wszyscy

I jeszcze raz na koniec pytanie. dlaczego Ciebie nie ma na tym zdjęciu?

The End. Teraz już ostatecznie.

1 Odpowiedź do “Zawoja – dzień 8. Ostatni.”


  1. 1 Gośka 16, Wrzesień, 2009 o 19:36

    Bardzo żałuję bo z relacji wynika, ze było superowo.Nie wszyscy jednak mogą się urlopować, ktoś musi pracować! Pozdrawiam i myślę, ze jeszcze wiele udanych imprez przed nami.Dzięki redakcji chipsów i coli za relację.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.